niedziela, 2 października 2011

Długo czekaliśmy ale jest :

Post od czytelnika :

W Miłości nie ma przebacz jest kochaj albo płacz, euforia albo rozpacz. Nie bierz co przyjemne, ale daj co korzystne. Wszystko takie lekkie, kolorowe i przejrzyste.
Tlą się płomienie błękitno – złociste gdy mieszkasz zmysłami gdzie runo kwieciste.
Obsiane różami, liliami, pachnącymi niezapominajkami – cudownymi doświadczeniami, a gdzie jest taka Miłość tak między nami?
Przecież nie tkwi w twojej głowie tam rozum panuje i wszystkich łącznie z tobą o Miłości oszukuje,okrada z uczuć wciąż szuka emocji by później je zamienić na milion wątpliwości. Oczernia rzeczywistość by odciąć od jasności byś tkwił w swoim życiu obdarty z uczuć bez grama Miłości. Bez ciepła odmrozisz tak kości i w tej martwej ograniczoności popękają w tym bagnie fałszywości.
Posłuchaj tych słów zielonych utkwionych w Piękności mówiących o życiu na niwach Miłości: wiesz są na tej ziemi ludzie co jeszcze miłują, potrafią bo czują i się sercem w życiu kierują tak każdą ważną decyzję podejmują – naturalnie – robią co czują i tak codziennie improwizują.
To są ci co inspirują! Wibrują ich zachwytu motyle na resztę nie patrząc bo ci zostają w tyle w tej zamierzchłej zamarzniętej cywilizacji bez Prawdy, wolności, godności własnej racji.
Umarli w duchu a zewnętrznie życie sprawia im ból. Choć to szczęście bo ktoś jednak o nich dba u góry wybiera co korzystne pokazuje życia wióry jak się spalają z łatwością bo nie są chronione prawdziwą Miłością!
Zmierzch już nastał romantyczny, a ptaki wciąż śpiewają bezustannie i radośnie świadectwo swoje dają bo wiedzą i czują, że jest ten ktoś na ziemi kto blaskiem miłosnym się mieni, wszystko na Miłość do Stwórcy odmieni to Jezus Chrystus Syn Boży jest na Ziemi i rozświetla tą krainę cieni podmuchem płomieni świetlistych promieni! I niech żyje Miłość nic tego już nie zmieni!

Byłem na waszym blogu prawdziwa.milosc@blogspot.com i znalazłem tam tylko Jej marną karykaturę. Może Słowo, które niosę rozświetli Wam serca.

niedziela, 28 marca 2010

Od was do was

UWAGA
Prosimy o przesyłanie Waszych historii na adres prawdziwa.milosc@wp.pl
wszystkie zostaną zamieszczone.

Witam serdecznie

Dziś mamy 28-03-2010.
Lena zwróciła mi uwagę na najpopularniejszym komunikatorze że zapomniałem o misji tego bloga...
Fakt przestaliśmy do niego pisać z bardzo prostej przyczyny - brak czasu...

Mona - ciągle w pracy
Ja - ciągle w pracy i przeprowadzki
Lena - jako jedyna coś od czasu do czasu doda od siebie

Ciekawi mnie ile z osób które się do nas odzywały znalazły swoją prawdziwą miłość i teraz radośnie idą przez życie.

Przepraszam przyjaciele że zwiodłem,jednak nigdy o Was nie zapomniałem.

Z wyrazami szacunku

Wasz Paweł

niedziela, 15 listopada 2009

Sporo czasu minęło odkąd dodałam ostatni wpis.
Czy coś się zmieniło?Myślę,że mimo wszystko ja w pewnym stopniu jestem inną osobą.Nie tylko psychicznie ale też fizycznie.Pablo miał rację mówiąc ,że należy wszystko z siebie wyrzucić,w pewnym stopniu się człowiek oczyszcza.Właściwie to dzięki niemu zmieniłam się(on jeszcze o tym nie wie i chyba już się nie dowie).Bardzo mi pomógł i życze wszystkim żeby na ich drodze stanęła taka osoba ,która potrafi tak dobrze podejść do drugiej osoby.Żałuję tylko jednego...,że wszystko bywa tak ulotne.Myślałam,że przyjaźń to coś trwałego ale niestety i w tej kwestii się pomyliłam.Cóż ,każdy postrzega inaczej pewne sprawy i najważniejsze w tym wszystkim to szczęście drugiej osoby.
Tobie Pablo też życzę wszystkiego dobrego:););)

sobota, 13 czerwca 2009

Niedawno kolega zapytał mnie czym jest miłość?Odpowiedziałam,ze nie ma definicji miłości ale znalazłam w książce Leo Buscaglia słowa które postanowiłam tutaj zacytować.
....Miłość żyje chwilą.Ludzie najczęściej albo żyją dniem wczorajszym,albo pracowicie uwijają się z myślą o jutrze.Z rozrzewnieniem wspominają "stare dobre czasy"i próbują w teraźniejszości odnaleźć bezpieczeństwo przeszłości.Wkrótce okazuje się,że tkwią nieruchomo w miejscu,nie uświadamiając sobie,że w naszym pędzącym świecie stanie w miejscu oznacza przesuwanie się do tyłu,umieranie.Przeszłość nie żyje,nie jest prawdziwa.Jej wartość polega jedynie na tym,że doprowadziła nas do tej chwili.Niektórzy żyją jutrem.Gromadzą fortuny o odkładają je na bok.Kierują cały proces życia ku jakiejś mglistej przyszłości albo wręcz ku samej śmierci.Tak bardzo zajmuje ich przeszłość,że tracą z oczu sens życia.Zapominają,że cel nie jest wieczny.Kiedy osiągają wyznaczony cel,w jego miejsce znajdują inny.To jutro,które planują,nigdy nie nadejdzie.Jutro przychodzi wraz ze śmiercią.Życie nie jest celem,jest procesem.Jest "zmierzaniem,a nie przybyciem".Thoreau powiedział:"Boże,stanąć na krawędzi śmierci i przekonać się,że nigdy się nie żyło".Dla kogoś kto żyje wyłącznie w nieprawdziwym świecie,przesłość jest martwa,a przyszłość nigdy nie nadchodzi.
Ta chwila to jedyne,co istnieje.Teraz.Rzeczywiste jest tylko to,czego doświadczasz w tej sekundzie.Nie chodzi o to,by żyć przez chwilę.Chodzi o to,by żyć tą chwilą.To coś zupełnie innego.
...Miłość odnajdujemy w wielu rzeczach,choć wiemy,że ona sama nie jest rzeczą,w tym sensie,że nie można jej kupić ani sprzedać,ani zważyć,ani zmierzyć.Miłość można jedynie dawać,swobodnie ją wyrazając.Nie można jej złapać ani przytrzymać,ponieważ nie ma tam nic do łapania ani trzymania.W różnych natężeniach pojawia się we wszystkich i we wszystkim.Czeka na urzeczywistnienie. Nie jest czymś odrębnym od Ja.Miłość i Ja są tym samym.Nie ma różnych rodzajów miłości,miłość jest miłością,choć występuje w różnym natężeniu.Miłość to zaufanie,akceptacja i wiara,mimo braku jakiejkolwiek gwarancji.Miłość jest cierpliwa i potrafi czekać,jednakże to oczekiwanie nie jest bierne -jest aktywne.Jest bowiem nieustannym oferowaniem siebie,wzajemnym odsłanianiem się,wzajemnym dzieleniem się.Miłość jest spontaniczna i pragnie się wyrażać poprzez radość,piękno,prawdę a nawet poprzez łzy.Miłość żyje tą chwilą:nie jest zagubiona w dniu wczorajszym,nie pragnie jutra.Miłość jest Teraz!

wtorek, 9 czerwca 2009

Zastanawiam się czasami dlaczego jeden człowiek ma w sobie tyle miłości a drugi posiada tylko pustkę?To jakimi jesteśmy ludzmi ma wpływ na całe nasze zycie i zycie naszych bliskich.Opisując swoją historię doszłam do wniosku ze mimo całego bólu poznałam tez smak miłości (nawet z tej najgorszej strony)i tego nikt i nic mi nie zabierze.
Musiałam dojrzeć do pewnych spraw i nabrać dystansu zeby spojrzeć na wszystko z innej strony i wiecie co....juz sie nie boję.Teraz jestem gotowa zeby w końcu zaczac zyc i mam nadzieje ze dane mi bedzie jeszcze kogos pokochac poniewaz mam jeszcze w sobie mnostwo pokładów miłości:)

środa, 27 maja 2009

Monalisa

Mona a ty gdzie przepadłaś ???
 
ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94_data.php ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94.php ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94_upd.php