sobota, 11 października 2008

telefon

Telefon dzwonił przez pół nocy…
Wyciszyłem dźwięk i z niedowierzaniem przyglądałem się kto dzwoni.
To byłaś Ty…
Wszystkie wspomnienia wybuchały coraz mocniej rozrywając duszę
Oddech przyspieszył, myśli zbierały się w obraz szczęścia i pytanie dlaczego? Jaki masz cel?
Nie ufałem już tobie od momentu gdy zobaczyłem ciebie w samochodzie z tym jak to wtedy określiłaś „prawdziwym mężczyzną”.
Co się stało więc? Gdzie twój cudowny facet?

Odebrałem…płacz był głośniejszy niż słowa ,rozżalenie, smutek ,i wiatr który dał się słyszeć w głośniku, mnóstwo potężnych słów, teatr zagubionego człowieka ,lęk, bezsilność , błaganie, upokorzenie , przymus, granice wytrzymałości.

Gdy przyszedł dzień spotkania przygotowałem się odpowiednio analizując całą sytuacje.

Wyszłaś z samochodu ,piękna , kobieca z nieśmiałym uśmiechem powoli zmierzałaś w moim kierunku.
Zbliżyłaś się i wtuliłaś tak jak nigdy…
Cały świat przestał istnieć, ludzie , cała główna ulica , głośny dźwięk samochodów ,sklepy zniknęły…
Byłem tylko ja i ty – mój największy skarb był w moich ramionach, narkotyczny trans trwał…
Zapach, bicie twojego serca, dotyk , ciepło , rozkosz , spokój ,na wpół otwarte oczy , zaufanie ,chęć poświęcenia, łzy szczęścia , przywiązanie i wielkie uczucie, to był taniec - taniec dwóch znów połączonych myśli, taniec dwojga najszczęśliwszych osób na świecie , taniec bez cienia pożądania, taniec prawdziwej miłości.

Gdy odchodziłem stałaś na środku ulicy ze spuszczoną torebką, smutek emanował z każdej komórki twojego ciała, łzy płynęły po twoich cudownych policzkach ,oczy czerwone krzyczały WRÓĆ!!!

Odwróciłem się…

Patrzyłem na ciebie z największym uczuciem ledwo stojąc na nogach ,
Serce mówiło biegnij!!!
To człowiek którego kochasz nie możesz pozwolić aby cierpiał!!!
Powiedziałem swojemu sercu kochasz ją i dobrze o tym wiem…
Serce odpowiedziało bijąc jeszcze mocniej, chyba było szczęśliwe że usłyszałem jego krzyk.

Opuściłem głowę i powiedziałem- już spokojnie zawsze będziesz biło tylko dla niej…
Do końca moich dni będziesz pamiętało jej historie
Do końca moich dni tylko ją będziesz kochało
Do końca moich dni będziesz pompowało krew abym nie zapomniał tych chwil…

Poszedłem nie unosząc już wzroku…

Dziękuje kochanie,

Dziękuje ze byłaś…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94_data.php ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94.php ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94_upd.php