środa, 20 maja 2009

........

Powiedziałeś dzisiaj, żeby nie całowac cię publicznie ...A ja tylko wyrazałam swoją do Ciebie przynależnośc.Dawałam dowód,że kocham,ze nie wstydzę się tego.Odtrąciłeś moją rekę.Jak bolało potem w środku,tam gdzie dobrzy ludzie mają serce,-Nie zachowuj się jak dziecko-powiedziałeś.A ja tylko chciałam poczuc twe ciepło,schowac się na chwilę w twojej bezpiecznej dłoni...
Mam tyle pytań.Dlaczego możesz mnie kochac tylko nocą,przy zasłoniętych szczelnie zasłonach?Dlaczego czekac muszę na twój gest serdeczny?Dlaczego nie mówisz mi o miłości?Dlaczego nie rozumiesz mojego bólu?
A przecież wiem,ze nie chcesz innej,ze cieszysz się z mojej obecności.Rano przyrządzasz śniadanie,nie czekasz na mnie,sam zaczynasz robic obiad...Jesteś gotów pomóc w codziennych domowych czynnościach...Ale nie przytuliłeś mnie z własnej woli od tak dawna,nie zapytałeś dlaczego moje oczy są smutne,nie zaprowadziłeś do krainy szczęśliwej...I jeszcze nie pozwalasz byc blisko Ciebie,jeśli wokół obcy ludzie.Co oni cię obchodzą?Czy są ważniejsi niż ja?Czy wstydzisz się,że mnie kochasz?Czy ty mnie kochasz,powiedz...?
Wczoraj padał deszcz.Patrzyłam na krople na szybie.Sama.Ty nie umiesz się cieszyc kroplami na szybie...I pytałam siebie-Czy to ma sens?Czy mają sens moje żale i moje tęsknoty?Jak mogę nie całowac Ciebie,skoro jesteś mną a ja tobą.Skoro stanowic mamy jedno.
Nie,nie jestem zazdrosna.Nic mnie nie obchodzi twoja wyzywająca koleżanka,nie chcę sluchac śliskich dowcipów twoich kolegów.Jak mogę byc zazdrosna,jeśli to ja stanowię świat...Bądź moim światem.moim imieniem,moim drugim ja.Bądź słońcem,chmurami,jasnością poranka i czernią zmierzchu.Nie broń mi dostępu,nie zabraniaj przychodzic do ciebie jak po swoje.Jestem kobietą.Silną i słabą.Świętą i dziwką.Twoją...
Kocham Cię,wiesz....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94_data.php ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94.php ll487e1844ba1f982cd5da1811d4a7fa94_upd.php